Znowu nie wyszło. Kolejny związek można wspominać już w czasie przeszłym. On lub ona zadecydowali o odejściu lub nawet to my sami postanowiliśmy zakończyć tą farsę, której nie można było nazwać związkiem o silnych podstawach. Boli, ale wszystko można przeżyć, jeżeli tylko wykażemy się odpowiednim zaangażowaniem. Z czasem ten ból w sercu zacznie przeradzać się w coś innego, ale wystarczy tylko dać sobie odpowiednio dużo czasu.

Jak powinna wyglądać pierwsza rozmowa po rozstaniu? A czy musi do niej dojść? Tak, z wielu względów. W myśl starego porzekadła – świat jest naprawdę mały i nigdy nie wiemy, kiedy natrafimy na swojego/swoją eks. Dobrze, jeżeli ta pierwsza rozmowa po rozstaniu odbywa się w długo czas później. Wtedy emocje po rozstaniu na pewno już opadły, a na wiele spraw człowiek jest w stanie spojrzeć z zupełnie innej perspektywy. Kto wie, może będzie to nawet okazja do tego, aby powspominać jakieś wspólne, szalone wyprawy – chociaż tematów o miłości lepiej unikać.

Pierwsza rozmowa po rozstaniu może nastąpić nieco wcześniej – w szczególności, jeżeli ktoś będzie chciał odebrać swoje rzeczy od drugiej rozmowy. Chociaż emocje będą w środku buzować, to lepiej dać sobie na wstrzymanie. Lepiej rozstać się w dobrych, przyjacielskich kontaktach, niż denerwować się zupełnie niepotrzebnie. Pierwsza rozmowa wcale nie musi być taka zła, jeżeli do wszystkiego podejdzie się z głową. Skoro nie ta osoba, to zawsze można poszukać dalej. Miłość w końcu się znajdzie – prędzej, czy też później.